Sposób myślenia a sukces

Wspomaganie rozwoju

Wydaje się nam że wiemy jak działa motywacja. Jeżeli pragniemy mierzyć wysoko, a chwilowo utknęliśmy w miejscu i nie wiemy co dalej robić, by przybliżyć się do tego co pragniemy osiągnąć, warto skorzystać z kompetencji profesjonalistów.

Ludzie często udzielają innym rad, które po prostu nie skutkują. Sugestia abyśmy spisywali swoje cele, a sukces przyjdzie sam, na niewiele się przyda. Niektórzy niestety są skłonni uwierzyć w mity dotyczące motywacji. Różne porady aby wizualizować sukces i przyciagnąć go siłą myśli, są mało przekonujące. Mimo wszystko znajdą się tacy, którzy ulegną mocy tej perswazji. Dlaczego ten sposób nie sprawdza się w praktyce. Ponieważ wzmacnia złudne przekonanie, że sukces nie wymaga pracy. Oczywiście, niekwestionowana jest potrzeba określenia konkretnych celów, do których dążymy. Natomiast samo sprecyzowanie celów nie jest warunkiem wystarczającym do osiągnięcia sukcesu. Im cel bardziej mglisty, tym mniejsza szansa na jego realizację. Istotne jest też, by stawiać sobie realne cele, aby nie osiągnęła nas frustarcja z powodu przesadnych ambicji, których nie sposób zrealizować. Trzeba skonfrontować nasze aspiracje z rzeczywistością, by ocenić realną szansę powodzenia naszych przedsięwzięć.

Badania psychologiczne dowodzą, że powinniśmy stawiać sobie  cele sprecyzowane, a także, co ciekawe- cele trudne do osiągnięcia, stanowiące wyzwanie. Specjaliści twierdzą, że łatwiej zmotywować nas jeżeli dany cel jest określony i wiele od nas wymaga.Wyzwania motywują nas do działania. Nie wkładamy wysiłku w coś, co jest łatwo osiągalnym celem. Natomiast angażujemy się, gdy nasz szczególny cel  wymaga od nas koncentracji i drobiazgowo opracowanego planu działania.

Są oczywiście jednostki, które unikają trudu, które łatwo się poddają. Kiedy jednak angażujemy się w działanie, mając na celu długofalowy rezultat, raczej nie rezygnujemy w przypadku chwilowych niepowodzeń, ponieważ już zainwestowaliśmy sporo naszej energii. Np. rzucanie medycyny na ostatnim roku studiów z powodu przejściowych problemów jest mało rozsądnym pomysłem.

Wizualizacja sukcesu jako czegoś łatwo dostępnego, nie wymagającego wysiłku, jest nie tylko nieprzydatna, lecz wręcz szkodliwa. Istnieje ogromna róznica pomiędzy wiarą, że odniesiemy sukces a powszechnie lansowanym przekonaniem w łatwo osiągalny sukces. Nie wystarczy być nastawionym na sukces- trzeba też robić coś konkretnego w tym kierunku. Realistyczny optymista wierzy, że osiągnie sukces, zdaje sobie jednak sprawę, że sukces wymaga od niego wysiłku, wytrwałości, dokładnego planowania, odpowiedniej strategii.  Nie boi się przeszkód bo wie, że trzeba się z nimi zmierzyć, by je pokonać.

Nierealistyczny optymista uważa, że to, o czym będzie niesustannie myślał, spełni się, ponieważ siłą myślenia to przyciągnie. Niestety myślenie  samo z siebie nie zmatrializuje się.

Nierealistyczny optymista wierzy, że sukces mu się przydarzy, jeśli będzie wiele wizualizować. Jak na ironię, najnowsze badania  wykazują, że takie podejście pozbawia go energii do osiągnięcia realnego celu. Jeśli za dużo czasu spędzamy na wyobrażaniu sobie własnego sukcesu, w efekcie brakuje nam energii, by faktycznie go osiągnąć, przez co pozostaje on w sferze marzeń.

Najbardziej skutecznym rozwiązaniem w tej kwestii jest podejście, będącej połączeniem metody realistycznego optymizmu z wiarą we własną możliwość osiągnięcia sukcesu. Nie ma sukcesu bez ciężkiej pracy, dlatego rzetelnie musimy oszacować wymagania, które przed nami stoją. Zatem zamiast wizualizować sukces jako taki- warto wizualizować konkretne etapy, które należy przejść, by sukces stał się faktem.